Alpejska miejscowość Gaberl położone na wysokości 1550 m n.p.m była idealnym miejscem dla ostatniego treningu
i startów przed Mistrzostwami Europy WSA we Włoszech. Mikołaj mógł uczestniczyć
w treningu dzięki wsparciu Urzędu Miasta i Gminy Myślenice. W zawodach uczestniczyło
jednak tylko 2 Polaków oraz Stepan Krkoska z Czech.
Mikołaj Włodarczyk z Klubu Durango Rimo startował w klasie B1 i D1 a Waldemar Stawowczyk z Klubu Wataha w Klasie C2
i D2. Obaj zawodnicy pozostali w Gaberl po zakończeniu zawodów aby jeszcze w poniedziałem
zrobić ostatni trening przed wyjazdem do Włoch na Mistrzostwa.
Mikołaj Włodarczyk wystartował w klasie B1 zajmując 5 lokatę na 7 startujących zawodników. Pierwsze miejsce w tej klasie
zajął Stepan Krkoska, drugie Zdenek Kurka (obaj zawodnicy z Czech) a trzecie miejsce
wywalczyła Manuela Petutschnig z Austrii.
W klasie D1 oprócz Mikołaja Włodarczyka startowało jeszcze 11 zawodników. Mikołaj zdobywa brązowy medal ustępując tylko dwóm
zawodnikom z Austrii: złoto wywalczyła Brigitte Wahlhutter a srebro Christoph
Rotter
Mikołaj przyjeżdża do Gaberl na kilka dni przed zawodami aby zrobić przynajmniej
jeden trening i zaaklimatyzować psy na wysokości powyżej 1.500 m n.p.m. Czy powtórzą
się problemy z Colą jakie wystąpiły na zawodach St. Urlich tydzień wcześniej.
Na treningu Mikołaj dzieli psy na dwie czwórki już spodziewając się problemów
i przewidując, że być może nie wystartuje na Mistrzostwach w klasie B1 przenosząc
się do klasy C1. Jednak na treningu Cola zachowuje się normalnie jakby wcześniej
nic się z nim nie działo. Może mu przeszło?. Decyzja Mikołaja jest natychmiastowa.
Na zawodach decyduje się ponownie na start w klasie B1 dopinając Colę do podstawowego
składu. Niestety w sobotę i niedzielę podczas zawodów Cola znowu odmawia posłuszeństwa. Katastrofa.
Prawdopodobnie problem leży w psychice Coli. To młody pies i nie wytrzymuje napiecia
jakie panuje na zawodach. Treningu idą jak po maśle ale na zawodach psychika tego
młodego psa wysiada. Teraz Mikołaj musi podjąć decyzję czy decyduje się na starty
w klasie B1 przypinając do piątki psów szóstego psa z drugiego składu. Czy też
odpiąc jeszcze jednego psa z szóstki i startować na Mistrzostwacg Europy w klasie
C1. Ta druga opcja wydaje się dużo lepsza. Zaprzęg biegnie tak szybko jak najwolniejszy
bies w zaprzęgu. Lepiej odpiąć jednego psa z pierwszego składu niż przypinać jakiegoś
z drugiego składu. W poniedziałek Mikołaj decyduje się na trening dwoma czwórkami.
Z B1 oprócz Coli odpina młodą suczkę Lady. Ona poleci na Mistrzostwach z Jaggerem
w klasie D1. Colę przypina do drugiego składu i robi z nim trening i ....... nic
się nie dzieje. Cola przebiega całą trasę bez problemów. Ale decyzja już została
podjęta. Zobaczymy w Campo Felice czy to była dobra decyzja.
Wyniki końcowe: http://www.rssc-austria.at/upload/rennen/ergebnis/c8b7194886f5de0bf37558c424b296ba.pdf
© Copyright wirtualnywydawca.pl



